Przeszłość drogowskazem

Tradycje żydowskie

Wydawnictwo

Nasze publikacje
 
Wirtualna Wystawa
Drukuj Poleć znajomemu

 

 

Sukot



Ludzka słabość  szukania ozdób i piękna  u innych, a nie u siebie  jest wspólna  wszystkim narodom, także Żydzi nie są od niej wolni.  
Posiadanie etrogu na święto Sukot  jest nakazem religijnym, choć nie jest napisane wprost, że powinien on pochodzić z ziemi Izraela.  Nie jest powiedziane, że owoc cytrusowy, liście palmowe i gałązki  wierzby powinny pochodzić  stamtąd.  

Żyjąc w diasporze Żydzi nauczyli się wykorzystywać  dla potrzeb wypełnienia nakazu religijnego rośliny pochodzące z krajów, w których mieszkali a czasami nawet cenili je bardziej niż rośliny kraju Izraela.

W 1891 roku miały miejsce na wyspie Korfu zamieszki pomiędzy Grekami a Żydami, żydowska dziewczynka została zamordowana przez obcych, Grecy oskarżyli Żydów o zamordowanie chrześcijańskiej dziewczynki  na tle religijnym.  W następstwie tych wydarzeń  prasa żydowska zainteresowała się problemem związanym z et rogami zadając pytanie czy nie lepiej zrezygnować z piękna etrogów sprowadzanych z Korfu i  wypowiedzieć błogosławieństwo „ Szehechjanu” nad etrogiem, który  został wyhodowany w ziemi żydowskiej.  W ostatnich czasach także et rogi pochodzące z kraju Izraelu cieszyły się zainteresowaniem kupujących j nie uderzając jednocześnie w owoce sprowadzane z wysp greckich.  I znów po upływie około czterdziestu lat pojawiło się  pytanie i wątpliwości dotyczące greckich owoców, a mające związek z wystąpieniami przeciw Żydom, do których doszło  w Salonikach.  I podobnie jak za czasów zajść n wyspie Korfu liczni zadawali sobie pytanie, które zadawano czterdzieści lat temu.

Zaś około dwadzieścia  lat przez zajściami na Korfu wielkim echem w świecie żydowskim odbił się  zamieszanie wokół et rogów pochodzących z tej wyspy.
I podobnie jak poprzednio znaleźli się  nieliczni rabini, którzy sprzeciwili się proponowanemu zakazowi  importu etrogów z Korfu,   wydano nawet broszurę o wyższość tychże owoców autorstwa dwu sędziów sądu religijnego z Wilna. Ze strony przeciwników sprowadzania owoców z wysp greckich ukazała się książka autorstwa rabina Mojżesza Rama wydana przez wydawnictwo Ha-Lewanon, która nawet zaostrzyła zakaz używania dla celów religijnych owoców  sprowadzanych z wysp greckich.

Zważywszy na to źle czynią ci, autorzy, którzy kwestię religijną łączą z kwestią ekonomiczną za każdym razem kiedy mają miejsce tego typu wydarzenia i w ten sposób próbują  zadać  cios, którzy w nas uderzają. Poparcie dla handlu et rogami z Palestyny nie powinno zależeć od kontaktów Żydów z nie Żydami . Jeśli  do wypełnienia religijnego nakazu niezbędny jest owoc pochodzący z kraju Izraela, to nie są potrzebne dodatkowe zakazy dotyczące  użycia płodów  pochodzących z obcych stron, ponieważ wiadomy jest od razu, że spełnienie religijnej powinności opiera się na użyciu owocu z kraju Izraela.

Powinniśmy raczej dla  naszego własnego dobra popierać uprawę etrogów w kraju Izraela i ich sprowadzanie do krajów diaspory, aby w ten sposób wzmocnić gospodarczo Żydów tam mieszkających.  I z całą pewnością nie powinno to mieć nic wspólnego z naszymi kontaktami z sąsiadami w krajach zamieszkania. 

tł. Katarzyna Mróz-Blader

 

 



 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Fundacja im. prof. Mojżesza Schorra
ul. Twarda 6; 00-105 Warszawa
tel. 22 620 34 96
Nr konta bankowego: 04124010241111001005772107