Przeszłość drogowskazem

Tradycje żydowskie

Wydawnictwo

Nasze publikacje
 
Wirtualna Wystawa
Przekład Biblii autorstwa Martina Bubera Drukuj Poleć znajomemu


Wartość nowego przekładu Biblii możemy ocenić spoglądając na poprzednie tłumaczenia znane już od czasów starożytnych.  

Według Talmudu już w czasach  Drugiej Świątyni  znanych było pięć przekładów Biblii wśród których szczególnie jeden z nich był szczególnie znany nie tylko wśród Żydów, ale także wśród innych narodów mówiących w języku greckim, nazywano go przekładem siedemdziesięciu czyli Septuagintą.

Według nauczania rabinów Tora nie mogła być tłumaczona dla każdej potrzeby,   dlatego też wielu z nich było przeciwnikami wszelkich przekładów.  Znamienny  jest przykład rabina Gmaliela pierwszego przewodniczącego  Sanhedrynu przy Świątyni  jerozolimskiej , który wyraził swój kategoryczny sprzeciw kiedy przedstawiono mu przekład księgi Hioba . Podobnie rabin Gamaliel drugi.

Sprzeciw  rabinów w ogóle wobec tłumaczeń Biblii, a w szczególności sprzeciw wobec tłumaczenia zwanego Septuagintą  był znany już w czasach  istnienia Świątyni. Według  Talmudu dzień w którym dokonano przekładu Biblii  z języka hebrajskiego na język grecki można porównać do dnia, w którym Izraelici uczynili złotego cielca i zaczęli oddawać mu cześć.  Sprzeciw stał się jeszcze silniejszy po zburzeniu Świątyni jerozolimskiej.

To pierwsze tłumaczenie na język grecki było dość wolnym,  miał przede wszystkim na celu dopasowanie języka źródłowego do zasad przestrzeganych w  literaturze greckiej oraz wedle ówcześnie panującej stylistyki,  nie przestrzegał zasad języka hebrajskiego, ani też zasad charakterystycznych dla teksu biblijnego.  Na  dużą dozę dowolności w przekładzie  zwrócili  już uwagę  mędrcy talmudyczni, wskazując  na piętnaście według Talmudu babilońskiego lub trzynaście według Talmudu jerozolimskiego zmian w porównaniu z tekstem oryginału.

Za czasów rabina Gamaliela drugiego zaczęli swoją działalność tannaici, którzy  pragnęli wszelkie prawa religijne i zwyczaje oprzeć na źródle biblijnym według nauczania rabinów Iszmaela Ben Eliszy i  Akiwy Ben Josefa, co było możliwe tylko poprzez odwołanie się hebrajskiego tekstu źródłowego lub ewentualnie na podstawie wiernego przekładu.

Na dodatek w czasie nowa religia -chrześcijaństwo torowała sobie drogę i występowała przeciwko starożytnemu judaizmowi , a tłumaczenie Biblii - Septuaginta  był podporą dla przeciwników tradycji judaistycznej i przyczyniło się do zaniechania jej ducha oraz wzmocnienia i rozprzestrzenienia się chrześcijaństwa.

Ale pomimo mocnego sprzeciwu uczonych mieli oni świadomość, że w zastanej rzeczywistości  bez przekładu Biblii nie będzie można się obejść.  Duża część narodu żydowskiego zamieszkiwała tereny, gdzie językiem dominującym była greka.  Dlatego  uczeni musieli pogodzić się z faktem konieczności  używania języka greckiego w lekturze tekstów świętych.  Wydali zgodę na ich przekład, ale nie według zasad zastosowanych w Septuagincie. Zdecydowali, że powinien być on bliższy  hebrajskiemu oryginałowi.  Na całe szczęście znaleziono Greka, konwertytę na judaizm i ten podjął się trudnej  pracy nad przekładem Biblii  greckiej z uwzględnieniem dostosowania do zasad judaizmu i  nauk mędrców. Pod czujnym okiem  i pod przemożnym wpływem rabinów Eliezera Ben Hurkanosa i Jehoszuy Ben Hananii  przełożył Achilles Onkelos Biblię z języka greckiego.

Podczas kiedy tak zwany przekład siedemdziesięciu- Septuaginta wywoływał w pismach i nauczaniu mędrców talmudycznych ostre sprzeciwy, nie mieli najmniejszych wątpliwości wobec nowego przekładu autorstwa Achillesa Onkelosa, który został dokonany na język aramejski, a którego wartość ostatecznie można było porównać do ważności oryginału.

Po  krótkim przedstawieniu  dwu najważniejszych tłumaczeń Biblii pochodzących z czasów drugiej Świątyni jerozolimskiej i z okresu po jej zburzeniu wracamy do najistotniejszych przekładów na język niemiecki.  Przez wiele lat za najważniejszy pośród nich był uważany przekład dokonany przez Marcina Lutra, a oparty na Septuagincie i Wulgacie.  Nie jest celem tego artykułu krytyka tegoż tłumaczenia, które wywarło  olbrzymi wpływ na uczonych chrześcijańskich wywodzących się z kręgów kultury niemieckojęzycznej i zainteresowanych Pismem Świętym.  Należy również dodać, że przekład Marcina Lutra wywarł wpływ na naszych współbraci nieznających języka hebrajskiego.  Trzeba wspomnieć, że Luter nie tylko starał  się  dopasować swe tłumaczenie do zasad i stylu języka niemieckiego, który właśnie w owym czasie wyruszył w swą drogę ku nowoczesności ,ale także zadał sobie trud dostosowania  swego przekładu do ducha  nowego nurtu w religii chrześcijańskiej, do protestantyzmu.  
Tłumaczenie Marcina Lutra odcisnęło swoje piętno na przekładzie dokonanym przez Mojżesza Mendelshona, który położył kres stylowi zwanemu  iwre- tajcz, a opartemu na mieszance języka hebrajskiego  i niemieckiego w stylu Cene Urene, poza tym udało mu się podnieść rangę judaizmu i żydowskich przekładów tekstów świętych dzięki szczegółowej wiedzy dotyczącej zagadnień biblijnych.  Za Mendelshonem podąży Leopold Canc i nie ma najmniejszej wątpliwości, że zarówno on jak i jego poprzednik dołożyli wszelkich starań, aby  ich dzieła były jak najwierniejsze hebrajskiemu oryginałowi.  I  przypadku obydwu  można z całą pewnością powiedzieć,  że ich olbrzymi wkład w dzieło przekładu Biblii polegał zarówno na wielkiej miłości do języka niemieckiego jak i  niezwykłemu oddaniu  językowi hebrajskiemu.  Ale mimo, że zarówno Mendelshon i jak Canc starali się być  bardzo wierni duchowi pism hebrajskich nie ustrzegli się od naginania teksu oryginalnego dla potrzeb przekładu w duchu języka niemieckiego.

Śladami Mendelshona i Canca podążyli inni żydowscy tłumacze z Niemiec.  A pośród nich należy wymienić  Ludwiga Filipshona i Juliusa Firsta, ale żaden z wymienionych powyżej nie  wniósł prawie nic nowego swymi  niewielkim poprawkami i nowymi ideami. Dopiero pojawienie się Martina Bubera przyniosła owoce podobne do tych, które stały się udziałem   Achillesa Onkelosa- konwertyty.   
Nowość przekładu dokonanego przez Martina Bubera polega na tym ,że on jako pierwszy nadał tytuły księgom biblijnym, które ich nie miały ( poza księgami prorockimi).  W ten sposób schodzi on z drogi wytyczonej przez swych poprzedników, którzy zawsze używali nazw z języka łacińskiego czyli Exodus, Leviticus i tak dalej.  
Uroda stylu i piękno języka tego  wspaniałego przekładu, które   ukazuje przed nami  ten mistrz słowa,  schodząc do głębokich pokładów duszy naszego narodu.  A stamtąd ukazuje nam błyszczące perły literatury starożytnego wschodu.  

 Twórczość w języku hebrajskim w prasie obcojęzycznej.

W numerze siedemdziesiątym  polskiej gazety „ Nowe  Słowo” ukazał się artykuł pióra A. Lewinshona, na temat  kryzysu we współczesnej literaturze hebrajskiej.
W „ Naszym Przeglądzie” innej polskiej gazecie ukazał się w poniedziałek tego miesiąca artykuł  J. Warszawiaka  o  A. J. Sztiblu i jego dokonaniach  na polu literatury hebrajskiej.

Z Moskwy donoszą, że Maksym Gorki odpowiedział na propozycję teatru miejskiego napisania libretta do dwóch nowych  oper skomponowanych przez Szforina. 

tł. Katarzyna Mróz-Blader

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Fundacja im. prof. Mojżesza Schorra
ul. Twarda 6; 00-105 Warszawa
tel. 22 620 34 96
Nr konta bankowego: 04124010241111001005772107